logo

Po Filipinach za darmo?!

Nasi filipińscy pracodawcy zapytali nas ostatnio: „Jak wy to robicie? Dostajecie od nas tak mało, a widzieliście na Filipinach więcej niż cała moja rodzina razem wzięta?”. Muszę zaznaczyć, że komplement bardzo udał się mojemu szefowi, ponieważ w tutejszych warunkach określenie „cała moja rodzina” oznacza przynajmniej 50 osób w najbliższych relacjach. ;-)

1493267_772367522792690_688938259_nWłaśnie, jak my to robimy? Czy na Filipinach da się podróżować „za jeden uśmiech”?

Zdecydowanie TAK! Oczywiście nie zawsze się da do końca totalnie za darmo i czasem trzeba wziąć poprawkę na różne wydarzenia losowe nie do przewidzenia (które na Filipinach mogą się zdarzyć relatywnie częściej niż gdziekolwiek indziej), ale podpowiadamy kilka sposobów jak możliwie zminimalizować koszty podróży.

1. Podróżuj oczywiście AUTOSTOPEM!

O naszych Filipińskich autostopowych przygodach opowiadaliśmy już TUTAJ. Ten sposób przemieszczania się na Filipinach należy do jednych z najprzyjemniejszych. Jeśli tylko będą samochody na drodze, możesz mieć pewność, że ktoś na pewno cię podwiezie. Autostop nie jest tak dobrze rozpoznawalny na Filipinach, ale lokalni zawsze się zatrzymują, głównie z dwóch powodów: po pierwsze myślą, że coś ci się stało i potrzebujesz pomocy, a po drugie: są niesamowicie ciekawi co taki Białas jak ty, robi na środku drogi. Nie raz i nie dwa zdarzyła nam się sytuacja, że ktoś, kto zatrzymał się żeby nas zabrać, zaprosił nas po krótkiej rozmowie do domu, na fiestę lub inną rodzinną uroczystość. Walory łapania autostopu są oczywiste – poznawanie o wiele bliżej kultury, przygody i oczywiście transport za darmo!

DCIM100GOPRO2. Zarezerwuj nocleg z wyprzedzeniem

Jeśli nie przepadasz za portalami podróżniczo – społecznościowymi typu couchsurfin.org, a chcesz wiedzieć na pewno, że nie będziesz mieć żadnych problemów z noclegiem na miejscu, warto zarezerwować miejsce WCZEŚNIEJ, w szczególności jeśli wybierasz się do najbardziej turystycznych filipińskich miejsc w sezonie (styczeń – maj). Nie raz udało nam się znaleźć nocleg poprzez np. Trivago w bardzo korzystnej cenie.  Co prawda wyklucza to ten ekscytujący element przygody, ale daje pewność ceny i stabilnego noclegu. Polecamy w szczególności, jeśli jesteś ograniczony czasowo.

Szukaj promocji na ich stronie głównej TUTAJ.

1384339_724822934213816_748867145_n3. Dowiedz się kiedy w danej dzielnicy (barangay) jest FIESTA!

Tradycja fiesty, zapożyczona od Hiszpanów, jest na Filipinach zaraz po Bożym Narodzeniu, najmocniej świętowaną uroczystością. Uczestnictwo w tych wydarzeniach razem z lokalesami gwarantuje: wspólne śpiewy, zabawy, gry, oraz przede wszystkim uroczyste jedzenie, z którego możesz skorzystać w każdym domu. W czasie świętowania, Filipińczycy otwierają swoje bambusowe chaty i zapraszają każdego do środka. Jeśli nawet nikogo w wiosce nie znasz, możesz być pewien, że na pewno po drodze ktoś cię zagada i zaprosi do siebie, a potem droga do sąsiadów i rodziny gospodarza stoi otworem.

DSC_00854. Jedz tylko w lokalnych „Calendariach”

Mimo tego, że czasem w lokalnych tanich restauracjach można znaleźć czyjś ząb w ryżu, nie należy się do nich negatywnie nastawiać. Jest to najtańsza opcja jedzenia na Filipinach. Danie składające się z michy ryżu + np. malutkiego sosu z kurczakiem (tzn. głównie z kośćmi i odrobiną mięsa) i zupą waha się w cenie między 27 Peso (1,45 zł) do 50 (3,50 zł). Nie mogę powiedzieć, że jedzenie to jest pełnowartościowe, ale zdecydowanie zapycha i jest najtańsze. Warto również kupować prosto od rybaków świeże owoce morza. Ceny są o wiele tańsze niż na targu i w marketach, a ryby pyszne! Zdecydowanie opłaca się też zrezygnować z chleba i ziemniaków na rzecz oczywiście ryżu! Warto też zorientować się czy w okolicy nie ma dość dobrych i tanich filipińskich sieciówek typu Mang Inasal lub Chowking.

1184830_696553990374044_874261769_n5. Weź ze sobą namiot

Jeśli masz taką możliwość weź ze sobą namiot! Możesz znaleźć swoje „pole namiotowe” praktycznie wszędzie, w szczególności na pięknych, rajskich plażach. Spanie bez namiotu, tak po prostu „na piasku” może być niejako ryzykowne ze względu na wiecznie błąkające się bezdomne psy. Mimo tego, nie muszę opisywać, że pobudka z TAKIM widokiem gwarantuje od razu lepszy dzień! ;-)DSC_0028

DSC_0041



9 Responses to “Po Filipinach za darmo?!”

  1. wesołyRomek pisze:

    Świetne fotki, fajnie się was czyta. Zazdroszczę i pozdrawiam ;)

  2. Tanie loty pisze:

    egzotycznie… pozazdrościć :-)

  3. e&k pisze:

    hej, wasz blog jest super, ludzie z taką energią są najciekawsi!
    z koleżanką planujemy wycieczkę po filipinach (krótkoterminową), ale niestety jedyny dostępny nam termin to sierpień- pora deszczowa :( jak myślicie, da się wtedy pozwiedzać, ale i poodpoczywać oraz najważniejsze- przeżyć pod namiotem? z góry dzięki za odpowiedź :)

  4. Świetne zdjęcia z podróży.Foto z ‚paki’ mistrz:)

    Pozdrawiamy:)

  5. Musze przyznać, że jest to bardzo fajny wpis :) Tak w ogóle jestem pierwszy raz na Twoim blogu, tak czy inaczej dodałem już go sobie do zakładek „Ulubione” i będę często zaglądać na Twój blog :) Pozdrowienia :)

  6. Marianka pisze:

    Hej! A czy macie gdzieś na blogu spis cen?
    Bardzo mi się podobał Wasz artykuł o Bohol, a wszystkie polecane przez Was atrakcje brzmią najlepiej, tylko strasznie bym chciała wiedzieć ile takie rzeczy tam kosztują. Np nurkowanie czy walka kogutów:)

    Będę wdzięczna za takie porady :)

  7. MikeWay pisze:

    Filipiny nie są takie tanie jak się wydaje :) W moim tekście na blogu napisałem dlaczego: http://www.mikeway.pl/zastrzyk-praktycznych-porad-do-przygody-zycia-na-filipinach/

Odpowiedz na „e&k

Current ye@r *