logo

Powrót do korzeni

Trzęsienie ziemi i tajfun Haiyan wyrządziły potężne zniszczenia na Filipinach. Mówi się, że jest to jeden z najgorszych okresów w dziejach kraju.

GOPR0148Po ponad tygodniowym pobycie w dżungli bez prądu i wody różne myśli przychodzą do głowy. Na przykład: jak oni sobie radzą z tym wszystkim? Dla nas białasów przyzwyczajonych do komfortu i pewnych dóbr podstawowych był to problem. O Boże!!! Nie mam naładowanego laptopa, telefonu, lodówka się rozmrozi, nie mamy jak się umyć, po wodę trzeba pojechać do miasta, trzeba załatwić świeczki etc.. Nie mówię, że dla wszystkich Filipińczyków jest to norma, ale nadal dla wielu w szczególności na prowincjach, jest to życie codzienne.IMG_9749Filipińczycy nie posiadają dużych murowanych domów ponieważ są niepraktyczne. Jest w nich za gorąco, nie ma przewiewu jak w domkach z bambusa czy drewna, a w betonowym budynku bez klimatyzacji wszystko zaczyna pleśnieć po tygodniu z powodu wilgotności, która sięga 90%. Całe życie codzienne toczy się na zewnątrz, a nie jak w Europie w środku gdzie staramy się odizolować od sąsiadów trzymetrowym ogrodzeniem ze wsparciem pięciometrowych tui. Tutaj wszystko jest otwarte i dostępne praktycznie dla wszystkich, a prywatność nie istnieje (nawet brak go w lokalnym języku).babcieNie posiadają lodówek ponieważ dostawy prądu są nieregularne wiec po co ją trzymać jak i tak nie spełnia swojej funkcji. W ciągu dnia można złowić rybę, zebrać co dżungla oferuje i to w zupełności wystarcza. Nie posiadają pralek ponieważ nie ma podłączenia do wody bieżącej. Woda jest przynoszona z pobliskich źródeł, gdzie się też pierze, bierze prysznic i to nie w jedną czy dwie osoby, ale całą rodziną. Nikt nie martwi się o ubrania ponieważ przez cały rok nosi się koszulki z krótkim rękawkiem i japonki, nie potrzeba kurtek, bluz, czapek, rękawic, butów zimowych, swetrów, golfów czy skarpetek. To tylko w naszych oczach wygląda jak nieporadność, ale tak naprawdę ten tryb życia wymuszony jest przez klimat i niektóre rzeczy po prostu są zbędne. To wcale nie oznacza, że ludzie są mniej szczęśliwi, wręcz przeciwnie.GOPR0201Dzieci nie potrzebują tony sztucznych zabawek, które leżą po kątach w ogóle nieużywane. Wystarczy im swoje towarzystwo i odrobina młodzieńczej kreatywności. Codzienne życie wygląda zupełnie inaczej niż w Europie, jest znacznie prostsze i o wiele bardziej rodzinne. Kompletnie nie rozumiem dlaczego symbolem spełnienia w naszym świecie jest ogromny dom, nowy samochód, jeszcze nowszy telefon, gdzie po wyjściu z dobrej restauracji za jeden posiłek płaci się tyle, za ile tutaj można szczęśliwie przeżyć cały miesiąc.DSC_0152GOPR0040-5 GOPR0076DSC_0071 DSC_0073 DSC_0112DSC_0013 DSC_0123 DSC_0132GOPR0188 IMG_9902 dziekii



Dodaj komentarz

Current ye@r *