logo

Galeria z Borneo – Sabah




Są pewne rzeczy, które trzeba raz w życiu spróbować.
Ale chodzić w takiej kiecce na codzień? Mowy nie ma! 
W odwiedzinach u braci muzułmanów w Kota Kinabalu ;-)
Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć z podróży po Borneo. 

 

Uliczny muzykant. 
Grupa niewidomych oferuje masaż na ulicach Kota Kinabalu.

Czy ktoś wie co oznacza durian? Dopóki nie powąchasz, dopóty się nie dowiesz!

Do tego meczetu trafiliśmy zupełnie przypadkiem. Pomocny muzułmanin, którego złapaliśmy na stopa, po prostu nas tu przywiózł i powiedział: „Here is beautiful!! Go in!”. I tak poznaliśmy Filipinkę, która po 15 minutach rozmowy pożyczyła nam ubranie, oprowadziła po całej świątyni, opowiedziała różne zwyczaje muzułmanów i kazała do siebie mówić „mamo”. :-)

Centrum Rehabilitacji Oragnutanów – czyli sierociniec i mnóstwo odwiedzających.

Tutaj młodzi malezyjczcy zaczepili nas jak przechodziliśmy obok, krzycząc „Came for one Ole!” Ciężko było się nie zgodzić.

 

Pamiętna wizyta w Islamic bank. Weszliśmy tylko do bankomatu, jednak z okazji zakończenia Ramadanu zaproszono nas na pyszny obiad. Tak po prostu :-) Niestety przypadkowo musiało mi coś zaszkodzić i przez kolejne 3 dni nie mogłam dojść do siebie.  
Kinabatanga River – płyniemy rzeką, pod nami krokodyle, a my nie wiemy gdzie się patrzeć. Wszędzie do okoła orły, dzikie kolorowe ptaki, ślady po przechodzących słoniach, małpy nosacze i orangutany. To wszystko robi niesamowite wrażenie.






3 Responses to “Galeria z Borneo – Sabah”

  1. […] Południowo-Wschodniej mogłabym zamieszkać na stałe. Kuala Lumpur też było całkiem niezłe, Kota Kinabalu troszkę zbyt oddalone kulturowo, Hong Kong był tak urbanistyczny, że nie dałoby się […]

  2. Jacek pisze:

    Bardzo podoba mi się w blogu to że jest cała masa zdjecięć to każdego wpisu. :)

Dodaj komentarz

Current ye@r *