logo

Organiczna farma

Przez przypadek i zupełnie niespodziewanie wylądowaliśmy głęboko na filipińskiej wsi.
Paręnaście dni tutaj dłuży się niesamowicie, a serce wyrywa do przodu, niespokojne, czekające na przygody.
 
Mokra pogoda, deszcze i błoto, które jest dosłownie wszędzie przypomina, że właśnie mamy najgorszy czas pory deszczowej. Na szczęście tajfuny mijają bokiem.
 
Staram się chwytać piękne chwile z krótkich słonecznych dni, które za szybko nam mijają.  
W końcu po deszczu zawsze wychodzi słońce… a czasem filipińska tęcza. 

 

 
 
 
 
 
 


Dodaj komentarz

Current ye@r *