logo

Pogoda – jak przetrwać?

Byłam zupełnie przekonana, że wytrzymać bez klimatyzacji można w każdym kraju, nawet tak gorącym jak Filipiny. Tutaj temperatura sięga przez prawie cały rok ok. 29 stopni. Ale co to dla nas Polaków 29 stopni? Taką temperaturę to my uwielbiamy! Przecież schowamy się w kamienicy, jakimś starym kościele lub wejdziemy do jakiegokolwiek domu i już będzie można choć przez chwilę odsapnąć. Cóż… Spotkało mnie tu dość duże zaskoczenie. W tym kraju problemem nie jest temperatura, ale bardzo mocne, palące słońce. Wychodząc na plażę, aby być pewnym tego, że nie zejdzie z nas po jednym dniu skóra, trzeba przygotować się na smarowanie kremem 50 UV, najlepiej dla dzieci. I nie piszę tego, ponieważ jestem nadwrażliwa na słońce, a opalanie nie sprawie mi przyjemności- wręcz przeciwnie, można bez problemu osądzić mnie, że mój dziadek był murzynem! Ale przekonałam się o wartości kremów z filtrem, kiedy zaczęła schodzić mi skóra nawet z dłoni. Dlatego wyruszając w podróż na Filipiny, GORĄCO polecam krem 50 UV, najlepiej odbijający słońce tych lepszych firm.
Na Filipinach budownictwo jest na naprawdę kiepskim poziomie. Ciężko mi ocenić czy więcej jest normalnych domów czy rozwalających się chat w stanie krytycznym z zewnątrz, ale możliwym do zamieszkania w środku. Co znajduje się w domu normalnego (czyli troszkę biedniejszego) Filipińczyka: łóżko z bambusa, wiadro do polewanie się wodą (nie dla każdego prysznic jest normalną rzeczą) i przede wszystkim przeciąg. Bez klimatyzacji lub przeciągu życie staje się okropnie nieznośne. Zdarza się dość często, że niektóry domy po prostu nie mają okien, lub okna łatane są na czas pory deszczowej zwykłą folią.Nas juz to przestalo dziwic ;-)Marta
fot. MP

 



Dodaj komentarz

Current ye@r *